Jak korzystać z aplikacji ratujących niesprzedane jedzenie? Oszczędność ma sens tylko wtedy, gdy nic się nie zmarnuje

Aplikacje z paczkami niesprzedanego jedzenia kuszą prostą obietnicą: płacisz mniej, odbierasz produkty z restauracji, piekarni lub sklepu i jednocześnie zapobiegasz ich wyrzuceniu. Problem pojawia się wtedy, gdy atrakcyjna cena zachęca do kupowania rzeczy, których później nie jesteśmy w stanie zjeść.

Dlatego korzystanie z takich aplikacji najlepiej traktować nie jak polowanie na promocje, ale jak dodatkowy sposób planowania posiłków. Najwięcej można zyskać wtedy, gdy wybieramy lokal blisko domu, akceptujemy nieprzewidywalną zawartość paczki i wiemy, co zrobić z jedzeniem zaraz po odbiorze.

Na czym właściwie polegają aplikacje ratujące jedzenie

Mechanizm jest prosty. Lokal, któremu pod koniec dnia pozostaje niesprzedane jedzenie, wystawia paczkę w aplikacji. Użytkownik rezerwuje ją i opłaca, a następnie odbiera w wyznaczonym przedziale czasowym.

W Polsce w ten sposób działają między innymi Too Good To Go i Foodsi. Obie usługi umożliwiają kupowanie nadwyżek z restauracji, piekarni, kawiarni oraz sklepów, przy czym zawartość paczki często jest niespodzianką.

To ważna różnica w porównaniu ze zwykłą promocją w sklepie.

Nie wybierasz dokładnie trzech bułek, konkretnej sałatki i jednego ciasta. Kupujesz raczej określoną kategorię lub wartość paczki, a lokal przygotowuje ją z tego, co zostało danego dnia.

Jeśli potrzebujesz bardzo konkretnych produktów na kolację, taka forma zakupu może być frustrująca. Jeśli natomiast potrafisz elastycznie wykorzystać to, co dostaniesz, aplikacja zaczyna mieć znacznie więcej sensu.

Jak kupić pierwszą paczkę krok po kroku

Po założeniu konta aplikacja pokazuje dostępne oferty w wybranej okolicy. W zależności od usługi można przeglądać restauracje, piekarnie, sklepy i inne punkty oferujące nadwyżki.

Przed zakupem sprawdź cztery informacje:

  • cenę paczki,
  • deklarowaną lub orientacyjną wartość produktów,
  • kategorię jedzenia,
  • godziny oraz miejsce odbioru.

W Too Good To Go użytkownik rezerwuje paczkę, płaci w aplikacji i odbiera ją w czasie określonym przez lokal. Na miejscu potwierdza odbiór w aplikacji.

W Foodsi schemat jest podobny: zamówienie opłaca się w aplikacji, a podczas odbioru pokazuje je obsłudze i potwierdza odbiór.

Sama obsługa aplikacji jest więc łatwa. Trudniejsza część zaczyna się wcześniej: trzeba wybrać paczkę, która rzeczywiście pasuje do naszych potrzeb.

Najtańsza paczka nie zawsze jest najlepszym wyborem

Załóżmy, że widzisz paczkę z piekarni za atrakcyjną cenę, ale lokal znajduje się osiem kilometrów od domu.

Jeżeli jedziesz tam specjalnie samochodem, poświęcasz czas i ponosisz koszt dojazdu. Jeżeli dodatkowo odbierzesz kilka bochenków, których nie zdążysz wykorzystać, promocja szybko traci sens.

Inna paczka może kosztować nieco więcej, ale być dostępna w piekarni mijanej codziennie w drodze z pracy.

W praktyce będzie lepszym wyborem.

Dlatego przy ocenianiu oferty nie patrz wyłącznie na przekreśloną cenę. Sprawdź też:

  • jak daleko znajduje się lokal,
  • czy godzina odbioru pasuje do twojego dnia,
  • czy typ produktów wykorzystasz,
  • czy masz możliwość przechowania ich po powrocie,
  • czy kupiłbyś podobne jedzenie również bez aplikacji.

Ostatnie pytanie jest szczególnie przydatne. Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, niska cena może być jedynym powodem zakupu.

Paczka niespodzianka naprawdę jest niespodzianką

Jednym z najczęstszych rozczarowań początkujących użytkowników jest oczekiwanie, że paczka będzie wyglądała dokładnie tak samo jak na zdjęciach albo w opiniach innych klientów.

Tymczasem nadwyżki zmieniają się każdego dnia.

Piekarnia może jednego wieczoru mieć kilka drożdżówek i bochenek chleba, a innego większą liczbę bułek. Restauracja może mieć nadwyżkę konkretnego dania albo kilka różnych produktów.

Właśnie na tym polega idea takiego systemu.

Too Good To Go określa tego typu oferty jako „Paczki Niespodzianki”, a Foodsi również informuje, że paczki składają się z aktualnych nadwyżek danego lokalu.

Jeżeli bardzo nie lubisz części produktów oferowanych przez dane miejsce, lepiej wybrać inną kategorię niż liczyć, że akurat ich nie dostaniesz.

Opinie pomagają, ale nie powiedzą, co będzie w twojej paczce

Oceny innych użytkowników są przydatne do sprawdzenia, czy odbiór przebiega sprawnie i czy paczki są zwykle oceniane jako atrakcyjne.

Nie należy jednak traktować zdjęcia z czyjejś paczki jak gwarancji.

Jeżeli ktoś tydzień wcześniej dostał cztery kanapki i dwa ciasta, nie oznacza to, że kolejnego dnia lokal będzie miał dokładnie takie same nadwyżki.

Znacznie lepiej wykorzystywać opinie do oceny powtarzalności lokalu niż do przewidywania konkretnej zawartości.

Jeśli wiele osób dobrze ocenia ilość lub jakość jedzenia, jest to użyteczna wskazówka. Jeśli pojedyncza osoba trafiła na wyjątkowo dużą paczkę, może to być po prostu szczęśliwy przypadek.

Godzina odbioru jest częścią oferty, a nie sugestią

Paczki z nadwyżkami często odbiera się pod koniec godzin pracy lokalu lub w innym dokładnie określonym przedziale.

Nie należy zakładać, że można przyjechać kilka godzin wcześniej, bo „paczka przecież jest już zapłacona”.

Lokal często dopiero pod koniec dnia wie, jakie produkty rzeczywiście pozostaną niesprzedane.

Too Good To Go wymaga odbioru w czasie wskazanym w aplikacji. Foodsi również przypisuje do zamówienia konkretne okno odbioru.

Przed opłaceniem paczki dobrze więc sprawdzić godzinę dwa razy.

Szczególnie jeśli kupujesz jedzenie w czasie pracy, przed wyjazdem albo w dzień wypełniony innymi obowiązkami.

Co się stanie, jeśli nie zdążysz

Warunki zależą od aplikacji, dlatego przed zakupem najlepiej sprawdzić aktualny regulamin konkretnej usługi.

Foodsi informuje obecnie, że nieodebrana w wyznaczonym czasie paczka przepada i nie jest przygotowywana ponownie. W przypadku potrzeby anulowania firma zaleca kontakt odpowiednio wcześniej przed końcem czasu odbioru.

To pokazuje, dlaczego impulsywna rezerwacja oferty na drugim końcu miasta może być złym pomysłem.

Paczka za kilkanaście złotych przestaje być oszczędnością, jeśli nie uda się po nią dotrzeć.

A co, jeśli nie możesz odebrać paczki osobiście

Nie zawsze oznacza to utratę zamówienia.

Too Good To Go udostępnia funkcję pozwalającą przekazać odbiór innej osobie. Foodsi także dopuszcza odbiór przez kogoś innego, jeżeli osoba ta może wyświetlić odpowiednie zamówienie i potwierdzić odbiór w aplikacji.

Może to być praktyczne rozwiązanie dla rodziny, współlokatorów albo znajomych mieszkających w pobliżu.

Nie warto jednak zakładać z góry, że wystarczy podać obsłudze imię właściciela zamówienia. Sposób potwierdzania odbioru należy sprawdzić w konkretnej aplikacji.

Alergie i specjalna dieta zmieniają sposób korzystania z aplikacji

Paczka-niespodzianka jest wygodna dla osoby, która może jeść większość produktów. Sytuacja wygląda inaczej przy alergiach pokarmowych, celiakii albo innych ograniczeniach dietetycznych.

Nie można zakładać, że lokal będzie w stanie przygotować indywidualną wersję paczki z nadwyżek.

Jeżeli bezpieczeństwo posiłku zależy od dokładnej znajomości składników, przed zakupem trzeba sprawdzić informacje dostępne w ofercie i zasady udostępniania informacji o alergenach.

W razie wątpliwości najbezpieczniej zapytać obsługę przed spożyciem produktu.

Niska cena nigdy nie powinna być powodem do ryzykowania reakcją alergiczną.

Najlepsze paczki to te, które można szybko zagospodarować

Po odebraniu jedzenia dobrze od razu zrobić krótki przegląd zawartości.

Podziel produkty na trzy grupy:

  1. do zjedzenia jeszcze dziś,
  2. do przechowania w lodówce,
  3. nadające się do zamrożenia.

Ten prosty podział sprawia, że paczka nie przenosi problemu marnowania żywności z lokalu do twojego domu.

Jeśli dostałeś kilka bochenków pieczywa, część można od razu zamrozić. Jeśli paczka zawiera gotowe danie wymagające chłodzenia, powinno możliwie szybko trafić do odpowiednich warunków.

Główny Inspektorat Sanitarny przypomina, że ugotowanej żywności nie powinno się długo pozostawiać w temperaturze pokojowej, a produkty łatwo psujące się należy przechowywać w chłodzie zgodnie z ich wymaganiami.

Nie każde jedzenie można „uratować” jeszcze przez kilka dni

Idea ograniczania marnowania nie oznacza ignorowania bezpieczeństwa żywności.

Jeżeli produkt wymaga chłodzenia, powinien zostać odpowiednio przechowany. Jeśli ma etykietę z instrukcją przechowywania lub datą przydatności, należy się do niej stosować.

Szczególnie ostrożnie trzeba obchodzić się z produktami łatwo psującymi się, daniami gotowymi, mięsem, rybami, nabiałem oraz wyrobami z kremem.

Nie warto kierować się zasadą „szkoda wyrzucić” za wszelką cenę.

Ratowanie żywności ma sens tylko wtedy, gdy jedzenie nadal nadaje się do bezpiecznego spożycia.

Jak odróżnić „najlepiej spożyć przed” od „należy spożyć do”

To jedna z najważniejszych informacji przy kupowaniu produktów z krótszym terminem.

„Należy spożyć do” odnosi się do bezpieczeństwa i jest stosowane przy żywności szybko psującej się. Po upływie tej daty produktu nie należy spożywać.

„Najlepiej spożyć przed” dotyczy przede wszystkim jakości. Po tej dacie produkt może nadal nadawać się do jedzenia, jeżeli był prawidłowo przechowywany i nie wykazuje oznak zepsucia.

To rozróżnienie jest szczególnie przydatne przy paczkach ze sklepów spożywczych, gdzie mogą trafiać produkty ze zbliżającą się datą minimalnej trwałości.

Nie oznacza jednak, że każdą żywność można oceniać wyłącznie wzrokiem i zapachem. Rodzaj daty na opakowaniu ma znaczenie.

5 błędów, przez które aplikacja przestaje oszczędzać pieniądze

Kupowanie tylko dlatego, że paczka wygląda tanio

Jeżeli nie potrzebujesz jedzenia, każda dodatkowa paczka jest wydatkiem, nawet jeśli kosztuje znacznie mniej niż jej deklarowana wartość.

Dojazd przez pół miasta po niewielką paczkę

Im dalej znajduje się lokal, tym większy koszt czasu i transportu. Najlepiej zaczynać od punktów znajdujących się na codziennej trasie.

Oczekiwanie konkretnej zawartości

To prowadzi do rozczarowania i zwiększa ryzyko, że część produktów zostanie niewykorzystana.

Odbieranie większej liczby paczek naraz

Trzy atrakcyjne oferty mogą dać tyle jedzenia, że domownicy nie będą w stanie go zagospodarować.

Wkładanie wszystkiego do lodówki bez planu

Po dwóch dniach łatwo zapomnieć, co zostało odebrane jako pierwsze. Lepsza jest natychmiastowa decyzja: zjeść, schłodzić, zamrozić albo podzielić się z kimś.

Kiedy aplikacje ratujące jedzenie sprawdzają się najlepiej

Najwięcej korzyści mają osoby, które mogą elastycznie planować posiłki.

Dobrze sprawdzają się również przy większym gospodarstwie domowym, gdzie łatwiej wykorzystać różnorodne produkty.

Przykładem może być paczka z piekarni.

Dla jednej osoby sześć bułek, dwa chleby i kilka słodkich wypieków może oznaczać nadmiar. Dla czteroosobowej rodziny ta sama zawartość może być wykorzystana w ciągu dwóch dni, a część pieczywa można zamrozić.

Podobnie z paczką restauracyjną. Ma sens, jeśli i tak planowałeś kupić gotowy posiłek. Jest mniej atrakcyjna, gdy w lodówce czeka już obiad przygotowany wcześniej.

Kiedy lepiej odpuścić atrakcyjną ofertę

Nie każda okazja wymaga kliknięcia „kup”.

Zrezygnuj, jeśli:

  • nie masz pewności, że zdążysz na odbiór,
  • zawartość może kolidować z twoją dietą,
  • lodówka jest już pełna,
  • lokal wymaga specjalnego dojazdu,
  • nie będziesz mieć czasu wykorzystać jedzenia,
  • kupujesz wyłącznie dlatego, że widzisz dużą różnicę między ceną regularną a ceną paczki.

Ominięcie paczki nie oznacza zmarnowanej okazji.

W aplikacjach tego typu najłatwiej oszczędza się wtedy, gdy potrafi się również nie kupować.

Prosty sposób korzystania z aplikacji przez tydzień

Na początek wybierz trzy lub cztery lokale znajdujące się blisko domu, pracy albo na codziennej trasie.

Obserwuj, o jakich godzinach pojawiają się ich oferty i jakie mają przedziały odbioru.

Kup jedną paczkę, a po powrocie sprawdź, ile produktów rzeczywiście wykorzystałeś.

Jeżeli większość została zjedzona albo zamrożona, lokal może być dobrym wyborem na przyszłość.

Jeśli połowa zawartości nie pasowała do twojej diety lub została wyrzucona, nie sugeruj się wyłącznie niską ceną. Poszukaj innego miejsca.

Po kilku zamówieniach szybko powstaje własna lista lokali, które najlepiej odpowiadają potrzebom gospodarstwa domowego.

Czy takie aplikacje naprawdę pozwalają oszczędzać

Tak, ale nie automatycznie.

Too Good To Go informuje, że oferowane za pośrednictwem aplikacji nadwyżki mogą kosztować połowę standardowej ceny lub mniej. Foodsi również opiera swój model na sprzedaży nadwyżek znacznie poniżej ich typowej wartości.

Sama różnica w cenie nie jest jednak jeszcze realną oszczędnością.

Jeżeli kupisz jedzenie warte 40 zł za 15 zł, ale wykorzystasz tylko połowę, korzyść jest znacznie mniejsza, niż pokazuje ekran aplikacji.

Najlepszą miarą nie jest więc „ile była warta paczka?”, lecz „ile z jej zawartości rzeczywiście wykorzystałem?”.

Najprostsza zasada: najpierw plan, potem paczka

Aplikacje ratujące niesprzedane jedzenie mogą jednocześnie ograniczać wydatki i pomagać zagospodarować produkty, które w przeciwnym razie mogłyby się zmarnować.

Najlepiej działają jednak wtedy, gdy przestają być aplikacjami do impulsywnych promocji.

Najpierw sprawdź, czego potrzebujesz. Potem zobacz dostępne lokale, oceń godzinę odbioru i wybierz paczkę, którą realnie wykorzystasz. Po powrocie od razu zdecyduj, co zjesz, co schowasz do lodówki, a co zamrozisz.

Wtedy paczka za kilkanaście złotych rzeczywiście może być dobrą okazją. Jeśli kupujesz ją tylko dlatego, że jest dostępna i tania, jedzenie uratowane przed wyrzuceniem przez restaurację może kilka dni później trafić do kosza już w twojej kuchni.

Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *