Kosz pełen prawdziwków, podgrzybków czy kurek może oznaczać świetny obiad, ale najważniejsza decyzja zapada jeszcze przed postawieniem patelni na kuchence. Grzyb powinien być bez żadnych wątpliwości rozpoznany jako jadalny, zanim zostanie pokrojony, obrany albo wymieszany z pozostałymi.
Dopiero później przychodzi czas na oczyszczanie, mycie i obróbkę. Właśnie na tych etapach łatwo popełnić błędy, które pogarszają smak, przyspieszają psucie albo — w najgorszym przypadku — utrudniają rozpoznanie niebezpiecznego okazu.
Zanim zaczniesz czyścić grzyby, sprawdź je jeszcze raz
Po powrocie z lasu najlepiej ponownie przejrzeć cały zbiór, zanim grzyby trafią pod nóż.
Do przygotowania potrawy powinny trafić wyłącznie okazy, których gatunku jesteś pewien. Jeżeli jeden grzyb budzi wątpliwości, nie należy próbować rozstrzygać ich na podstawie smaku, zapachu, zachowania cebuli podczas gotowania czy reakcji srebrnej łyżeczki. Takie domowe „testy” nie pozwalają wiarygodnie wykryć grzybów trujących.
Nie pomaga również założenie, że gotowanie usunie ewentualną truciznę. Niektóre toksyny grzybowe nie stają się bezpieczne po ugotowaniu, usmażeniu czy wysuszeniu.
Jeżeli nie potrafisz pewnie oznaczyć okazu, nie powinien trafiać do potrawy.
Nie kroj podejrzanego grzyba „żeby później sprawdzić”
Rozpoznanie gatunku często wymaga obejrzenia całego owocnika, w tym trzonu i jego podstawy.
Po obraniu, odcięciu części trzonu i pokrojeniu charakterystyczne cechy mogą zniknąć. Dlatego selekcję wykonuje się przed właściwym czyszczeniem.
To również dobry powód, aby nie wrzucać wszystkich znalezionych grzybów bezpośrednio do jednej miski i od razu ich nie kroić.
Stary, rozmiękły grzyb nie staje się lepszy po ugotowaniu
Jadalność gatunku nie oznacza automatycznie, że każdy jego egzemplarz nadaje się do kuchni.
Stare, mocno nasiąknięte wodą, nadgniłe lub wyraźnie rozkładające się owocniki lepiej odrzucić. Zepsuty grzyb może być problemem niezależnie od tego, czy należy do cenionego gatunku jadalnego.
Szczególnie dokładnie obejrzyj:
- spód kapelusza,
- miejsce połączenia kapelusza z trzonem,
- wnętrze trzonu po przekrojeniu,
- fragmenty uszkodzone przez ślimaki i owady,
- miejsca miękkie, wodniste lub o nietypowym zapachu.
Pojedynczy tunel po larwie nie zawsze oznacza konieczność wyrzucenia całego dużego grzyba. Jeżeli jednak znaczna część miąższu jest uszkodzona, oszczędzanie każdego fragmentu nie ma większego sensu.
Czy grzyby leśne trzeba myć?
To zależy przede wszystkim od ich zabrudzenia oraz sposobu późniejszego wykorzystania.
Grzyby pokryte tylko drobnymi fragmentami ściółki można oczyścić mechanicznie przy pomocy nożyka, pędzelka albo miękkiej szczoteczki. Dzięki temu chłoną mniej dodatkowej wody.
Jeżeli jednak na owocniku znajduje się ziemia, piasek lub inne zabrudzenia, których nie da się dokładnie usunąć na sucho, można szybko opłukać go pod chłodną bieżącą wodą.
Nie ma potrzeby wybierać pomiędzy dwiema skrajnościami: „grzybów nigdy się nie myje” i „wszystkie trzeba długo moczyć”.
Najważniejsze jest skuteczne usunięcie zabrudzeń bez niepotrzebnego przetrzymywania grzybów w wodzie.
Dlaczego moczenie grzybów zwykle nie jest dobrym pomysłem
Pozostawienie grzybów w misce z wodą na kilkanaście czy kilkadziesiąt minut może sprawić, że nasiąkną jeszcze bardziej.
Efekt widać później na patelni. Zamiast szybko się podsmażać, zaczynają oddawać dużą ilość płynu i bardziej się gotują niż rumienią.
Szczególnie niekorzystne jest moczenie grzybów przeznaczonych do suszenia. Im więcej wody pozostanie w miąższu, tym dłużej będzie trzeba ją później usuwać.
Wyjątkiem są sytuacje, w których specyfika konkretnego gatunku i zabrudzeń wymaga dokładniejszego płukania. Kurki potrafią zatrzymywać sporo piasku w zakamarkach kapelusza i czasem samo użycie szczoteczki okazuje się niewystarczające.
Prawdziwki i podgrzybki najlepiej zacząć czyścić na sucho
Borowiki i podgrzybki często można przygotować bez intensywnego mycia.
Najpierw odetnij zabrudzony fragment podstawy trzonu. Następnie usuń igły, mech, ziemię i liście z powierzchni kapelusza oraz trzonu. Mocniejsze zabrudzenia można delikatnie zeskrobać.
Po przekrojeniu sprawdź miąższ.
Jeżeli grzyby mają trafić do suszenia, takie oczyszczanie jest szczególnie praktyczne. Do smażenia lub sosu można dodatkowo krótko opłukać mocniej zabrudzone egzemplarze i dokładnie je osuszyć.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przy częstym grzybobraniu praktyczny jest Opinel Nóż dla Grzybiarzy No 08, czyli niewielki składany nóż przeznaczony właśnie do pracy z grzybami. Osobne narzędzie nie jest konieczne do przygotowania kilku okazów, ale przy regularnym czyszczeniu większych zbiorów połączenie ostrza z elementem ułatwiającym oczyszczanie kapelusza jest wygodniejsze niż używanie dużego noża kuchennego.
Kurki wymagają więcej cierpliwości
Kurki są niewielkie, mają nieregularny kształt i łatwo zatrzymują piasek oraz resztki ściółki.
Zacznij od odcięcia zabrudzonej końcówki trzonu i ręcznego usunięcia największych zanieczyszczeń. Następnie dokładnie obejrzyj zagłębienia pod kapeluszem.
Jeżeli grzyby nadal są zapiaszczone, krótkie dokładne płukanie może być bardziej rozsądne niż pozostawienie drobinek ziemi w gotowej potrawie.
Po umyciu rozłóż kurki na czystej ściereczce lub ręczniku papierowym i pozwól im obeschnąć.
Na patelnię nie powinny trafiać ociekające wodą.
Czy trzeba zdejmować skórkę z kapelusza?
Nie jest to uniwersalny obowiązek przy wszystkich grzybach.
Wiele popularnych jadalnych grzybów leśnych można przygotowywać bez obierania całej powierzchni kapelusza. Wystarczy dokładne oczyszczenie.
Usuwanie skórki ma sens wtedy, gdy wynika z właściwości konkretnego gatunku, sposobu przygotowania albo stanu owocnika.
Obieranie każdego borowika tylko dlatego, że „grzyby trzeba obrać”, powoduje przede wszystkim stratę czasu i części produktu.
Co ze „spodem” starszych borowików
Warstwa rurek pod kapeluszem młodego borowika może pozostać w potrawie.
W starszych egzemplarzach staje się jednak miękka, gąbczasta i łatwo rozpada się podczas obróbki. Jeżeli jest wyraźnie rozmiękła albo nie wygląda dobrze, można ją usunąć.
Nie jest to zasada wymagająca wycinania rurek z każdego zdrowego grzyba.
W kuchni liczy się stan konkretnego egzemplarza.
Grzyby najlepiej oczyścić możliwie szybko po zbiorze
Pełny kosz nie powinien stać przez pół dnia w nagrzanym samochodzie, a później kolejną noc w kuchni.
Grzyby są produktem nietrwałym i po zbiorze ich jakość szybko się pogarsza. Dlatego rozsądnym zwyczajem jest zaplanowanie grzybobrania tak, aby po powrocie pozostał jeszcze czas na przebranie zbioru.
Najgorszy scenariusz wygląda inaczej: wracamy późnym wieczorem zmęczeni, stawiamy pełny kosz w ciepłym pomieszczeniu i odkładamy wszystko do następnego popołudnia.
Jeżeli już podczas zbierania usuniesz większe fragmenty ziemi i ściółki, późniejsza praca w kuchni będzie znacznie krótsza.
Plastikowa reklamówka jest złym miejscem dla świeżych grzybów
Problem może rozpocząć się jeszcze w lesie.
Grzyby powinny mieć dostęp powietrza. W szczelnej foliowej torbie łatwo się zaparzają i szybciej tracą jakość.
Dlatego tradycyjny przewiewny koszyk nadal ma bardzo praktyczne uzasadnienie.
Dodatkową zaletą jest mniejsze zgniatanie zbioru. W miękkiej reklamówce grzyby znajdujące się na spodzie są przyciskane przez kolejne warstwy.
Jeżeli planujesz później wykorzystać je w kuchni, właściwe przechowywanie zaczyna się więc już podczas zbierania.
Czy leśne grzyby można jeść na surowo?
Bezpieczniejszą zasadą w domowej kuchni jest poddawanie grzybów leśnych odpowiedniej obróbce cieplnej zgodnej z wymaganiami danego gatunku.
Nie należy próbować surowego grzyba w celu ustalenia, czy jest jadalny.
Smak nie jest testem bezpieczeństwa. Grzyb trujący nie musi mieć odrażającego, gorzkiego ani ostrzegawczego smaku.
Trzeba też pamiętać, że różne jadalne gatunki mogą wymagać odmiennego przygotowania. Nie powinno się przenosić sposobu przyrządzania jednego grzyba automatycznie na wszystkie pozostałe.
Gotowanie nie zmieni trującego grzyba w jadalny
To zasada, której nie wolno traktować jako kulinarnego szczegółu.
Smażenie, gotowanie, suszenie czy marynowanie nie są metodami „zabezpieczania” grzyba o niepewnym gatunku.
Jeżeli istnieje podejrzenie, że w koszyku znalazł się okaz trujący, rozwiązaniem nie jest dłuższa obróbka termiczna.
Rozwiązaniem jest niedopuszczenie go do potrawy.
Dlatego właściwe rozpoznanie zawsze musi nastąpić przed krojeniem i gotowaniem.
Jak przygotować grzyby do smażenia
Po oczyszczeniu pokrój duże grzyby na kawałki o podobnej wielkości. Małe egzemplarze można pozostawić w większych fragmentach, jeśli pasuje to do dania.
Jeżeli były myte, najpierw je osusz.
Na patelnię nie warto wrzucać jednocześnie ogromnej ilości mokrych grzybów. Temperatura szybko spadnie, a produkty zaczną puszczać wodę.
Przy większej porcji lepiej smażyć je partiami.
To szczególnie przydatne, gdy zależy Ci na intensywniejszym smaku i lekkim zrumienieniu, a nie na gotowaniu grzybów we własnym płynie.
Jak przygotować grzyby do sosu
Do sosu można wykorzystać zarówno świeże, jak i wcześniej suszone grzyby.
Świeże najpierw dokładnie przebierz, oczyść i pokrój. W zależności od przepisu mogą zostać podsmażone przed dodaniem pozostałych składników.
Suszone wymagają wcześniejszego przygotowania odpowiedniego dla dania. Płyn powstały po namaczaniu bywa wykorzystywany jako intensywnie aromatyczna baza, ale powinien być wolny od piasku i innych zanieczyszczeń.
Nie należy zakładać, że wszystkie fragmenty znajdujące się na dnie naczynia są częścią grzyba. Osad pozostawiony po leśnym zbiorze potrafi skutecznie zepsuć cały sos.
Jak przygotować grzyby do suszenia
Do suszenia wybieraj zdrowe, jędrne owocniki.
Dokładnie oczyść je z ziemi, piasku i ściółki, najlepiej ograniczając kontakt z wodą. Następnie pokrój większe egzemplarze na plastry o zbliżonej grubości.
Równe kawałki schną bardziej równomiernie. Jeżeli część będzie bardzo cienka, a część kilkukrotnie grubsza, pierwsze plastry mogą być już gotowe, podczas gdy pozostałe nadal będą zawierały dużo wilgoci.
Gotowy susz powinien być dobrze wysuszony przed zamknięciem w szczelnym pojemniku. Pozostawienie wilgotnych fragmentów zwiększa ryzyko zepsucia całej partii podczas przechowywania.
Kiedy suszarka do grzybów ma sens
Jeżeli wracasz z lasu z niewielką porcją kilka razy w sezonie, można wykorzystać inne domowe metody suszenia.
Osobna suszarka zaczyna mieć większy sens przy regularnych i większych zbiorach. Pozwala rozłożyć plastry na kilku poziomach i prowadzić proces w bardziej uporządkowany sposób niż na przypadkowo rozstawionych tacach.
Przykładem prostego urządzenia do domowego użytku jest MPM MSG-02, wyposażona w pięć sit i przeznaczona między innymi do suszenia grzybów, owoców, warzyw oraz ziół. Jeżeli suszysz grzyby tylko raz na kilka lat, osobny sprzęt może być zbędny. Przy regularnych zbiorach jest natomiast jednym z tych urządzeń, które pozwalają szybko zagospodarować większą porcję zanim zacznie tracić jakość.
Mrożenie grzybów wymaga wcześniejszego planu
Nie warto wrzucać do zamrażarki całego nieoczyszczonego zbioru z myślą, że zajmiesz się nim później.
Grzyby należy najpierw dokładnie przebrać i oczyścić.
Dalszy sposób przygotowania przed zamrożeniem zależy od gatunku i planowanego zastosowania. Część grzybów poddaje się wcześniej obróbce cieplnej.
Najwygodniej przygotowywać porcje odpowiadające jednemu późniejszemu daniu. Zamrażanie dużej bryły tylko po to, żeby później potrzebować jej jednej trzeciej, nie ułatwia pracy.
Pojemnik lub woreczek powinien być opisany nazwą produktu i datą zamrożenia.
Marynowanie nie jest sposobem na wykorzystanie grzybów słabej jakości
Ocet, przyprawy i pasteryzacja nie powinny być traktowane jako ratunek dla starych, podejrzanych albo częściowo zepsutych grzybów.
Do przetworów również wybiera się zdrowe, prawidłowo rozpoznane okazy.
Słoik nie poprawi jakości surowca.
Jeżeli grzyb nie nadawałby się do ugotowania i zjedzenia w dniu zbioru ze względu na stan, nie powinien trafiać do marynaty tylko dlatego, że szkoda go wyrzucić.
Potrawy z grzybów nie są lekkim daniem dla każdego
Nawet prawidłowo rozpoznane i przygotowane grzyby mogą być ciężkostrawne.
Nie są więc najlepszym składnikiem bardzo dużych, ciężkich posiłków, szczególnie późnym wieczorem. Ostrożność jest wskazana także w przypadku osób, dla których potrawy ciężkostrawne są niewskazane.
Oficjalne zalecenia sanitarne zwracają szczególną uwagę na niepodawanie potraw z grzybów dzieciom oraz osobom starszym.
W praktyce ważna jest również wielkość porcji. Grzyby najlepiej traktować przede wszystkim jako aromatyczny składnik dania, a nie produkt, którego trzeba zjeść jak najwięcej tylko dlatego, że zbiory były wyjątkowo udane.
Co zrobić, gdy po zjedzeniu grzybów pojawią się niepokojące objawy
Nudności, wymioty, ból brzucha, biegunka, zaburzenia świadomości lub inne nietypowe objawy pojawiające się po spożyciu grzybów wymagają poważnego potraktowania.
Nie należy czekać na rozwój sytuacji ani próbować samodzielnie ustalać na podstawie czasu wystąpienia objawów, czy zatrucie jest groźne.
W przypadku podejrzenia zatrucia grzybami potrzebna jest pilna pomoc medyczna. Szczególnie niebezpieczne jest założenie, że skoro objawy chwilowo ustąpiły, zagrożenie minęło.
Jeżeli zachowały się resztki potrawy lub nieprzygotowanych grzybów, nie należy ich wyrzucać przed konsultacją — mogą pomóc w ustaleniu przyczyny zatrucia.
Bezpieczna droga od koszyka do patelni jest krótsza, niż wygląda
Najpierw rozpoznaj każdy okaz i odrzuć wszystkie budzące wątpliwości. Następnie usuń stare oraz zepsute grzyby.
Dopiero wtedy rozpocznij czyszczenie.
Jeżeli wystarczy pędzelek lub nóż, nie mocz grzybów bez potrzeby. Mocno zabrudzone okazy szybko opłucz i osusz. Potem dopasuj przygotowanie do konkretnego gatunku oraz tego, czy grzyby mają trafić na patelnię, do sosu, suszarki, zamrażarki czy słoików.
Najważniejsza zasada pozostaje jednak wcześniejsza niż wszystkie kulinarne techniki: do kuchni nie powinien trafiać grzyb, którego jadalności nie jesteś pewien. Dobrego sosu można nie ugotować. Przy podejrzanym grzybie znacznie ważniejsze jest to, żeby nie próbować ratować zbioru za wszelką cenę.

